środa, 21 marca 2012

WIOSNA

Kobieta zmienną jest...
więc zmieniam...sprzątam...szyję...
A że lubię czasem pogmerać w ustawienich blogera...
to co ja biedna na to poradzę :)

jak widać dziś mnie napadło...
Muszę się jakoś wyżyć...bo...
nadal szyję ten żakiet z burdy...
Nieszczęsny krój należał do tych w których trzeba wszystko, ale to kompletnie wszyściusieńko
przerobić, by nie wyglądać jak Frankenstein czy jak kto woli wczesny Michalel Jackson...
z klipu Thriller...
(kocham Cię Majkelku)

Ale póki co, to jestem jeszcze w lesie z tym KUBRAKIEM...
więc nic nie pokazuję...
wiele brzydkich słów musi paść by osiągnąć efekt zadowalający
paranoidalną pesymistkę...

pa


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz