wtorek, 5 czerwca 2012

SUKIENKA NATALII - odsłona pierwsza :)

Owa sukienka, to spóżniony prezent dla Natalii
( Natalia to najstarsza córka, brata mojego męża :P )
Oczywiście sukienka jest na specialną okazję.....
Komers...
-imprezka zamykająca gimnazium...
niegdyś szkołę podstawową.
Dzisiejsze "komersy" chyba już w niczym nie przypominają
tych z moich czasów,
które organizowane były na szkolnej ( śmierdzącej ) sali gimnastycznej.
Teraz to już są prawdziwe bale, z zaproszeniami, 
ogromnym (weselnym) menu,
sukniami, wysokimi szpilkami, garniturami.
osobą toważyszącą itp...itd....
Dziś pokazuję sukienkę bez właścicielki w środku :)
ale mam nadzieję że wkrótce
będę mogła zaprezentować kreację tak jak się to należy...
Krój pochodzi z BURDY  3/2009 model 121.
Wymagała kilku poprawek i przeróbek...
ale to już norma, jeśli chodzi o wykroje burdy...





tak to wygląda....
cdn.....


oprócz szycia cały czas dziergam bransoletki...
nadal nie mogę się od nich odewrać : )

pozdrawiam wszystkich w ten deszczowy dzień...









2 komentarze:

  1. Wiesz, że jest śliczna (ale zanim przebiłam się przez siostrę brata mojego M. - to zaczęłam się zastanawiać czy rozumiem hihihi - bo ja dziś gamoń jestem)
    Sukienki ozdoba prosta i delikatna, zjawiskowo!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz Maryś ,że nawet 3 razy sprawdzałam co nawypisywałam w poście...potem sprawdzałam prawidłowe określenie na ( córkę brata mojego męża ) i okazało sie że to poprostu bratanica...ale jakich ciekawych rzeczy się jeszcze po drodze naczytałam...http://www.eioba.pl/a/1vlz/terminologia-pokrewienstwa-i-powinowactwa polecam bo śmiechu co kupa....
    A i oczywiście dziekuje za pozytywny komentarz :)

    OdpowiedzUsuń