poniedziałek, 22 października 2012

DIY--szałowy szal...




tutaj już sukienka rozcięta na części pierwsze...


odmierzam odpowiednią długość od dolnej krawędzi,
w moim wypadku 35 cm.
przycinam w ten sposób obydwa kawałki pozyskane z sukienki...


jak widać kawałki nie są prostokątne, co odrobinę komplikuje sprawę....
Pomyślałam wiec że, zszyję kawałki w jeden długi pas, a następnie połączę je ze sobą
w tunel...



i tu musiałam dłuższą krawędż naddawać na krótszą,
duże zakladki co około 10 cm zrównaly różnice....
po zszyciu powstało coś takiego
...



i już....
mam nadzieję że w miarę jasno to przedstawiłam.
Aha, i muszę jeszcze dodać, że wszystko szyłam moją ulubioną,
a zarazem ekspresową metodą, czyli na oko...  :P
Na gotowym, wzorzystym szalu nie widać żadnych niedociągnięć :)


pa...










15 komentarzy:

  1. jeśli chodzi o zamysł artystyczny to się wyrobi:) praktyka jak wiadomo czyni mistrza! komin fajny, wzór na tkaninie potrafi zdziałać cuda i zwykła rzecz dzięki temu wygląda niezwykle:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak myślę.....a że kiecka z lumpka kosztowała cale 2 zł.... to już zupełnie daje mi satysfakcję....
      szal już wyprany, czeka na wielkie wyjście...może jutro ?! Dzięki i pozdrawaim Cię...

      Usuń
  2. piękny, lepszy niż z h&m z najnowszej kolekcji:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo mi się podoba to, że nie jest prosty, tylko z klosza i dzięki temu chyba się lepiej układa :)
    Wzorek super :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No właśnie, szał bardzo fajnie się układa...coś mi się wydaje że uszyje sobie więcej takich....trzeba ruszyć na lumpki....dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajny wzór i bardzo fajny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przejrzałam całego Twojego bloga - podziwiam niektóre cudeńka - pomysłowo i ciekawie. Sama też szyję, ale brak mi jeszcze odwagi, by te "s-tworki" publikować w większej skali na blogu. :)
    Pozdrawiam ciepło i wrzucam w zakładki - z pewnością będę tu jeszcze gościem.
    Chuda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja będę Cię zachęcała do publikacji swoich jak to określiłaś s-tworów szyciowych. Ja zanim założyłam swojego bloga też miałam obawy, czy ktokolwiek będzie tu zaglądał, czy sie nie ośmieszę itd... Już prawie rok jak publikuję swoje wypociny, a odbiorców wciąż przybywa.... aha i jeszcze jedno....ujawnianie moich prac na blogu motywuje mnie jeszcze bardziej...wiem że muszę się postarać w szyciu....bo gdybym robila to tylko dla siebie to myślę że wiele rzeczy ktore szyję nie wyglądałoby tak....Tym bardziej że wielbicielek szycia
      wciąż przybywa.....konkurencja :) Pozdrawiam Cię serdecznie i dziękuję za bardzo miłe słowa...

      Usuń
  8. Piekna metamorfoza i świetny pomysł,a do tego ciekawy wzór :)

    OdpowiedzUsuń