środa, 8 stycznia 2014

"Potrzeba matką wynalazku"


Zamarzyłam sobie o płaszczu " oversizowym". Takim niby za dużym, niby niedopasowanym, ale przyjemnie i lużno otulającym sylwetkę. Na przeszkodzie do spełnienia marzenia stanęły ceny tych gotowych, jakże pięknych płaszczy.  Coż, jak mój mąż zawsze mówi "że nie można mieć wszystkiego" i pewnie ma rację ;)
Po długich poszukiwaniach odpowiedniej ( i niedrogiej ) tkaniny przyszedł czas na krój, i tu niestety nie miałam gotowego, który spełniałby wszystkie moje wymagania.
W końcu natrafiłam w Burdzie na krój,który wydał mi się łatwy do przerobienia, i tak oto podjęłam mozolny proces szycia...
Zmian wprowadziłam sporo, więc pierwotny wzór w niczym nie przypomina obecnego stanu rzeczy....


Zmieniłam długość i szerokość rękawów, oraz szerokość u podstawy płaszcza...




Ogólna kwota jaką wydałam na materiały to około 35 zł...czyli tkanina wełniana- kupon wylicytowany na allegro 15 zł, pikówka do ocieplenia 15 zł i "klejonka" do usztywnienia to 5,50.
Myślę że gra warta świeczki jak to mówią.....choć pracy trzeba włożyć sporo i czasu poświęcić też dużo, to myślę że jakoś dam radę. Najbardziej boję się dziergania dziurek na guziki, bo w płaszczu wełnianym powinny być one odszywane ( przynajmniej tak mam w kupnym ).
Nie mam na to pomysłu :/
Ale jak już tyle przeszłam to i dziurki zrobię !?

Pozdrawiam Was i życzę szczęścia i zdrówka w tyn nowym roku !!!

Ps....i wielu udanych projektów "szyciowych" 

:*






26 komentarzy:

  1. trzymam kciuki! :) kolor bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Taki kolor wymarzyłam i udało się :)

      Usuń
  2. Jak na razie prezentuje się świetnie, na pewno dasz rade z wykonczeniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za słowa wsparcia....Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Zapowiada się rewelacyjnie. Śliczny materiał i te detale - kieszonka taka dopracowana, te kropeczki są urzekające. Och, kiedy ja się ogarnę do uszycia płaszcza?:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Boskie te woreczki kieszonkowe, takie w kropki-fajny smaczek. Ten płaszczyk bardzo mi się podoba, czekam na efekty końcowe twojej wersji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię takie smaczki, i zawsze świruję z kieszeniami :)
      Postaram się by efekt końcowy nastąpił szybko, bo sama nie mogę się doczekać :)

      Usuń
  5. Płaszczyk już teraz wygląda rewelacyjnie, świetna robota :)
    A może do wykończenia dziurek wykorzystasz tę metodę:
    http://www.paulinealice.com/2014/01/happy-new-year-and-bound-buttonholes.html
    Trochę jest podobna do sposobu wykończenia twoich kieszeni (swoją drogą podszewka w grochy wygląda ekstra)
    Czekam niecierpliwie na efekt końcowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o takim wykończeniu dziurek mówiłam w poście, że byłoby najlepsze. I nawet w wierzchniej warstwie dam radę to zrobić, ale jak połączyć dziurkę na prawej stronie z podłożeniem płaszcza, bo w tym miejscu wypadają otworki na guziki.To mnie przerasta. Ale tutek baardzo przydatny i dziękuję Ci za link. A co do podszewki w grochy to tylko worki kieszeni są z tego materiału, bo płaszcz wykończę pikówką w różowym-cukierkowym kolorze :)
      Dzięki :)

      Usuń
    2. O tym mówisz?
      http://www.paulinealice.com/2014/01/tutorial-buttonholes-openings-on-facing.html
      a na końcu łączy się wierzchnią dziurkę ze spodnią ręcznie, prościzna ;-P
      Jesli się na te dziurki zdecydujesz to bardzo bede ciekawa wrażeń z szycia, przymierzam się do nich od jakiegoś czasu i póki co cały czas szukam wlasciwego projektu :)

      Usuń
    3. tak, właśnie o to mi chodziło ;D
      Myślę że zdecyduję się na te dziurki...skusiłaś mnie, i jak dam rade zrobię tutka swojego z procesu szycia dziurek...."raz kozie śmierć"....i..."wóz albo przewóz"....... jak to mówią....
      Dzięki za pomoc :)

      Usuń
  6. Zapowiada się bardzo ciekawie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny, piękny, po prostu piękny! :-) Śliczny materiał i wierzchni i w kieszonce. Też jestem zwolenniczką zrobienia sobie samemu, gdy nie ma w sklepie lub ceny kosmiczne, ale no na płaszcz to się jeszcze nie rzucałam, może kiedyś, jak dorosnę ... szyciowo ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Teraz siedzę i wizualizuję sobie jak odszywam dziurki na guziki....i boję się :)..... ļo też się na to rzuciłam, a teraz stoję w miejscu.....Może dziś nastąpi przełom :)

      Usuń
  8. uhuhu! Jaka profeska! kieszonki pierwsza klasa, kolor, zwór na tkaninie, forma...wszystko zapowiada się super!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawie to wygląda, chętnie zobaczę co będzie dalej!

    OdpowiedzUsuń
  10. Także nie lubię robić dziurek ;/. Płaszcza zapowiada się na naprawdę fajny i porządny kawałek ciucha :) Kieszeń cudna!

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapowiada się bardzo fajnie ;) Też chętnie spojrzę na efekt końcowy... a apropo powiedzenia "że nie można mieć wszystkiego" - to ja dodaję - a przynajmniej wszystkiego naraz! :]

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygląda fajnie i widać że porządnie szyty... nie to co u mnie zazwyczaj ;D Też szyję płaszcze i rozumiem o co chodzi z poświęceniem czasu, to takie pracochłonne :/ powodzenia z dokańczaniem! ;))

    OdpowiedzUsuń