czwartek, 6 lutego 2014

" DŁOŃ "


witam...
Wiersz , który pozwoliłam sobie zacytować na wstępie postu wspaniale oddaje to co w tej chwili kłębi się w mojej głowie. I gdybym mogła dopisać ostatni werset do wiersza traktowałby on o szyciu. 
Dłoń...jakże wspaniałe narzędzie....wielozadaniowe..... :)
Może ktoś uzna ,że wiersz jest o czymś więcej, i pewnie będzie miał rację, jednak ja postanowiłam interpretować go na taki właśnie dosłowny sposób.
....A wracając do tematyki bloga czyli do szycia, to jak widać w tle wiersza uszyłam kosmetyczkę, 
z bawełny w grochy, znanej już z posta o płaszczu. 
Płaszczu , którego nie mam okazji uwiecznić na zdjęciu.....ale przyjdzie czas i na to....


Kosmetyczka jest wzmocniona pikówką na watolinie, ma dwie przegródki, a co za tym idzie dwa zamki. Na front naszyłam szklane koraliki w kolorze mięty.....






Taka mini wyszła, na podstawowe kosmetyki raczej....
z pewnością jakoś ją zagospodaruję :)
...







7 komentarzy:

  1. Suuper kosmetyczka wyszla Ci :):) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fascynujące miejsce oraz fajnie czyta się twoje wpisy :) Wyczekuję na następne oraz zapraszam do siebie na moją strone on-line - prawdopodobnie jeszcze nie raz do Ciebie wejde poczytać twojego bloga ;-)

    OdpowiedzUsuń