środa, 20 stycznia 2016

Granny square blanket...czyli "kocyk babuni"


Jakiś czas temu , a konkretnie zaraz po świętach Bożego Narodzenia zabrałam się za dzierganie koca. 
Na początek kupiłam dwa motki wełny akrylowej, by spróbować czy cokolwiek mi się uda .
I musze powiedzieć , że to bardzo wciągające zajęcie. Można przy tym naprawdę odpocząć, choć cierpliwość jest tu mile widziana. 
Zaplanowałam zrobić koc z ośmiu kolorów, i jasnego beżu.
Każdego koloru robię po 40 kwadratów, co powinno się złożyć na koc o wymiarach +/- 120/150 cm.
Do przedziergania zostały mi jeszcze trzy kolory, i połączenie wszystkiego w całość.
Tylko teoretycznie wiem jak złączyć małe kwadraty, ale tę czynność traktuję odrobinę z góry, bo wydaje mi się ,że jak już będę miała wszystkie kwadraty, to reszta będzie kwestią formalności. 
ps. dywan z bawełnianego sznurka, który kiedyś dumnie pokazywałam, czeka w szafie na lepsze czasy, bo póki co to nie mam go gdzie położyć...

Tak czy inaczej postaram się pochwalić ukończonymi projektami :)

Pozdrawiam
Kasia.


6 komentarzy:

  1. Łączenie kwadracików to też niezła zabawa ;) Ale efekt jest wart każdej chwili. Powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej
      No właśnie zdaję sobie sprawę ze to sporo roboty.
      dziękuję i pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Łączenie wbrew pozorom też zajmuje całkiem sporo czasu, podobnie jak wciąganie nitek, chyba, że wciągasz je od razu po zrobieniu kwadracika. Życzę Ci dużo cierpliwości, mój koc był co prawda większy, ale tyle razy trafiał mnie przy nim szlag, że powstawał z dużymi przerwami przez kilka lat ;-)
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mnie nie pocieszyłaś :(
      Jeśli chodzi o nitki , to jeszcze ich nie wciągałam, bo nie bardzo wiem jak to zrobić żeby się to wszystko trzymało na lata...Muszę poszperać na ten temat w necie...
      Oby starczyło sił na ukończenie koca, bo na dzień dzisiejszy wysiadł mi nadgarstek ;]
      Dziękuję i pozdrawiam Cię :)

      Usuń
  3. Ach jak ja kocham te kocyki w kwadraciki! Widzę u Ciebie piękne kolory, radosne wiosenne :
    Mój kocyk "robi się" już 3 rok z włóczkowych resztek i jest multikolorowy. Kiedyś go skończę, mam nadzieję, że prędzej niż kiedy babcią zostanę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem zakochana w kocykach... I dlatego robię wszystko by też taki posiadać :)
      Życzę Ci sił i chęci na skończenie Twojego multikolorowego ! Pwenie będzie piekny :)

      Usuń